Preikestolen – Mission Impossible

Ciąg dalszy norweskiej przygody. Część II.

Drugi dzień w Skandynawii zaczęliśmy leniwie. Odczuwaliśmy nieco podróż oraz wspinaczkę na Kjerag (Kjeragbolten).

Na dziś zaplanowaliśmy zobaczenie Preikestolen (Pulpit Rock) – skalnej półki zawieszonej nad Lysefjordem.

Płaski wierzchołek o wymiarach 25 x 25 metrów w lokalnej tradycji nazywany jest – Hyvlatonnå, co w tłumaczeniu oznacza ambonę.

Nadszedł czas opuścić Sandnes. Około 9:00 zrobiliśmy zakupy w pobliskim markecie Kiwi i ruszyliśmy w kierunku oddalonej o 25 kilometrów, przeprawy promowej w Lauvvik. Za przepłynięcie na drugi brzeg do Oanes zapłaciliśmy 119 NOK.

Godzinny kursowania i cennik:

https://www.norled.no/en/maps-and-schedules/ferry/rogaland/

Lysefjord Bridge.

Rejs trwał niecałe pół godziny. Zmotoryzowanych turystów na pokładzie było wielu. Po dobiciu do brzegu okazało się, że ich cel pokrywa się z naszym.

Gęsiego, pojazd za pojazdem, dojechaliśmy do parkingu przy Preikestolen. Na dolny (główny) parking zostały skierowane autokary, my natomiast zaparkowaliśmy na wyższym tarasie, postój kosztował nas 250 NOK.

https://www.google.com/maps/@58.9977647,6.1374243,3a,75y,241.85h,75.3t/data=!3m6!1e1!3m4!1sorC9_dpHgKky7ZAUOrE8jQ!2e0!7i13312!8i6656

Ruszyliśmy. Wejście na szlak znajduje się w tym miejscu.

https://www.google.com/maps/@58.9941711,6.1399019,3a,75y,183.87h,92.33t/data=!3m6!1e1!3m4!1sUJOLTeMLOWJaFbeRUmEaVA!2e0!7i13312!8i6656

Liczyliśmy się z tym, iż o tej porze ruch na tej trasie będzie ogromny, ale że aż tak?!

Mieliśmy wrażenie, że 300 tys. turystów odwiedzających to miejsce rocznie, szło razem z nami.

Podejścia tworzą kamienne schody.

Swoją cegiełkę do popularyzacji Preikestolen dołożył Tom Cruise. To tutaj kręcono wiele scen do kinowego hitu – Mission Impossible: Fallout. Nawiązując do tytułu filmu, naszą „misją niemożliwą” zdawało się przeciśnięcie przez ten tłum turystów.

Trasa była zdecydowanie mniej wymagająca o tej prowadzącej na Kjerag. To jednak nie oznacza, że należy ją lekceważyć.

„Patrz japonki” – krzyknął w pewnym momencie Tata. Azjatów było rzeczywiście wielu, ale w tym przypadku chodziło o obuwie jednej z kobiet wspinających się na Pulpit Rock. Można? To było jednak niczym w porównaniu ze sporą ilością miłośników nordic walking. Ich kijki często zahaczały o pozostałych piechurów. W niektórych przypadkach ostre zakończenia sprzętu, klinowały się między kamieniami, czy zamieniały w szwajcarski ser drewniane elementy trasy. Momentami wbijały się na tyle głęboko, iż powodowały efekt wystrzału niczym z procy.

Czterokilometrowa wędrówka na „Półkę” zajęła nam około 1,5 godziny. Po wejściu na „Ambonę” warto wspiąć się jeszcze nieco wyżej by móc podziwiać Preikestolen i Lysefjord w pełnej krasie. Panorama z piątego (604 m n.p.m.) co do wysokości klifu w Europie robi ogromne wrażenie.

Czy Preikestolen runie?

W maju 2017 r. roku po raz pierwszy od 22 lat zarejestrowano zmiany w ruchu skalnym „Półki”. Widoczna na poniższym zdjęciu szczelina (przechodzi wszerz), powiększyła się o około 2-3 milimetry. Jak zapewniają naukowcy, ewentualne runięcie Pulpit Rock do wód Lysefjordu nie grozi, ale dla wszelkiego bezpieczeństwa pęknięcie jest stale monitorowane.

Po zejściu ruszyliśmy w kierunku Tau, skąd promem popłynęliśmy w kierunku Stavanger.

Cdn.

Część 1 – Nie taki Kjerag (Kjeragbolten) straszny jak go malują

Część 3 – Plażowo – kryminalne Stavanger

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s